Przejdź do głównej zawartości

Programowanie mikrokontrolerów AVR cz. 2

Parę uwag na temat programowania w sensie wgrywania przygotowanego (skompilowanego) programu (wsadu) do pamięci flash mikrokontrolera ATtiny2313 (i nie tylko).
W pierwszym artykule na temat programowania AVR-ów założyłem, że dysponujemy płytką AVT3500 wraz z programatorem (kompatybilnym z STK500 v2) - płytka ta i programator wchodzą między innymi w skład zestawu do nauki programowania procesorów AVR. Nie każdy jednak ma dostęp do takiej płytki, czy też ma możliwość jej nabycia. Sam również postanowiłem uniezależnić się od tego zestawu - dotychczas używałem wypożyczonego z pracy. W związku z tym nabyłem (drogą kupna) polecany przez wielu użytkowników programator zgodny z USBASP i podłączyłem go do układu ATtiny2313 według wskazówek z artykułów:
Wszystko działa elegancko - mogę zaprogramować układ bezpośrednio ze środowiska BASCOM-AVR oraz korzystając z avrdude (zarówno w systemach Linux, jak i w moim wirtualizowanym Windows XP).

Muszę jednak, dla ścisłości, dodać kilka uwag od siebie (z krótkiego, kilkudziesięciominutowego doświadczenia programatorem USBASP).
Po pierwsze, żeby zaprogramować za pomocą tego programatora mikrokontroler ATtiny2313, należy założyć zworkę na styki opisane (na płytce programatora) jako Slow SCK (jak zwykle niezawodne forum elektroda.pl).
Po drugie, jeśli macie zamiar użyć taśmy do połączenia programatora z układem, pamiętajcie o wskazówce Łukasza z linkowanego wyżej artykułu:
"Jeżeli przewody podłączacie do taśmy, zamiast bezpośrednio do programatora, musicie “odbić” całość w pionie."
Chyba, że chcecie przetestować wytrzymałość i zabezpieczenia elektryczne łącza USB w Waszym komputerze. Ja niechcący przetestowałem - płyta główna przeżyła, programator i ATtiny też, choć, wyposażone w lampki kontrolne zasilania, urządzenia podłączone do USB nerwowo tymi lampkami mrugały... Po raz kolejny okazuje się, że płyty główne MSI tak szybko nie padają ;)

A wkrótce wrócę do konkretów, czyli napiszę o linijce świetlnej, w której zamiast specjalizowanych układów użyjemy naszego ATtiny. I oczywiście będzie też o możliwościach rozbudowy tego programu i wykorzystania go do innych rzeczy (np. wyświetlanie znaków na matrycy diodowej).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niesamowicie prosty czujnik zmierzchowy.

Tym razem zero programowania, będzie natomiast nostalgiczno-wspomnieniowy układzik, lekko zmodyfikowany.
Otóż kilka dni temu rozmawialiśmy w gronie znajomych o różnego rodzaju czujnikach zmierzchowych i czujnikach ruchu. Ponieważ należę do tych wariatów, co to hołdują jeszcze owej przestarzałej i kompletnie odrealnionej dziś zasadzie: "po co kupować, gdy można zrobić", stwierdziłem, że poskładam takie coś (czujnik zmierzchowy; sensor ruchu faktycznie lepiej nabyć, choćby ze względu na rozmiary ;)) i być może podłączę do jakiegoś mikrokontrolera. Przypomniało mi się też przy okazji, że znalazłem ostatnio w elektronicznych śmieciach stary fotorezystor (dla niewtajemniczonych: element zmieniający rezystancję, czyli opór elektryczny, pod wpływem działania strumienia światła) RPP130, jeden z kilku pozostałych po montowanych wieki temu układach tranzystorowych do zdalnego sterowania pracą urządzeń za pomocą latarki... No OK, nie było to specjalnie rozbudowane zdalne sterowanie ;)

Android i zewnętrzny moduł GPS

Od kilku dni jestem w posiadaniu smyrfona z Androidem 4.1.1 na pokładzie. Kwestie związane z wyborem systemu roztrząsałem już na G+, a ten artykuł tutaj ma konkretny temat, więc nie będę wyjaśniał po raz n-ty. Po prostu zwyciężyły popularność i ekosystem oraz przywiązanie do produktów sieciowych Google. Mniejsza.

Zbliża się sezon urlopowy :-) Moi podopieczni już mają wakacje, a ja wyjeżdżam wkrótce. W każdym bądź razie wakacje to podróże - samochodem, rowerem, na piechotę, żaglówką, motorówką, samolotem... Zaawansowane urządzenia mobilne przyzwyczaiły nas już do usług lokalizacyjnych, z których najważniejszą jest GPS (na dalszym planie mamy A-GPS, lokalizacje w oparciu o sieci WiFi itp.). Często korzystamy z programów, które w coraz ciekawszy sposób wiążą naszą lokalizację, pobraną z np. GPS-a, z przeróżnymi danymi, nieraz ocierając się o AR.
Każdy współczesny smartfon, a przynajmniej znakomita ich większość, wyposażona jest we wbudowany odbiornik sygnału lokalizacyjnego (GPS, GLONASS…

Po co mi to całe Arduino?

Oczywiście tytuł ma być jedynie prowokacją. Chociaż nie do końca - artykuł jest właśnie poświęcony pracy w Arduino IDE z mikrokontrolerami, ale bez płytek Arduino.
Czym jest Arduino - wiemy wszyscy, zarówno początkujący fani programowania elektroniki, jak i zaawansowani mikrokontrolerowcy. Jeśli jednak nie do końca wiemy, zachęcam do odwiedzenia strony domowej projektu (link 5 na końcu artykułu) oraz zerknięcia np. w poradnik (link 4).

Jakiś czas temu, przełamując się i zmieniając zdanie ("o 180 stopni" ;-)) nabyłem sobie Arduino Leonardo, głównie w celu jego "obwąchania" i zapoznania się z bogatym zbiorem bibliotek dostępnych dla tej platformy. Zgoda, różne biblioteki są dostępne niezależnie od Arduino, ale i tak się zdecydowałem. Dlaczego Leonardo? Otóż miałem ochotę przyrządzić dwie pieczenie na jednym ogniu - mieć Arduino i przetestować ATmegę 32u4. Dziś doskonale zdaję sobie sprawę, że żeby pobawić się Arduino nie trzeba go w ogóle posiadać... Ale po kolei.

Pi…