Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Windows Phone i wakacje – czyli bezbolesnego przejścia z Androida na Windows Phone część druga.

Zamiast wstępu Witam po dość długiej przerwie, spowodowanej pracą, brakiem weny, czasu itd. Minęło kilka miesięcy, odkąd stałem się użytkownikiem telefonu z systemem Windows Phone 8.1 i muszę przyznać, że euforia trwa nadal. Urządzenie, mimo zawalenia aplikacjami i plikami wszelakimi, nadal działa płynnie, stabilnie i szybko – czyli tak, jak urządzenie mobilne działać powinno. W tym czasie moja Nokia przeżyła kilka upadków, sporą wilgotność otoczenia, wysokie temperatury i kilka górskich wypraw. Mimo zaledwie 5-megapikselowej matrycy aparatu/kamerki zdjęcia są naprawdę niezłej jakości – doszło nawet do tego, że w celu zwiększenia wygody podczas odpoczynku wakacyjnego zrezygnowałem z zabrania na wczasy prawdziwych aparatów fotograficznych. I dobrze na tym wyszedłem, mimo, że doskonale wpisałem się  stereotyp turysty, który wszędzie łazi z komórką i wszystko foci... W tej części – chyba ostatniej, nie jestem pewien – cyklu o migracji z Androida na Windows Phone zająłem się właśnie wak…

Bezbolesne przejście z Androida na Windows Phone - część pierwsza.

Android to bez wątpienia najpopularniejszy obecnie system operacyjny dla urządzeń mobilnych (generalnie dla "niepecetów"), lubiany przez użytkowników i programistów, bazujący na jądrze Linuksa, czyli mający korzenie i genezę w tak przeze mnie cenionym otwartym oprogramowaniu. Jednak jeśli nie jest zainstalowany na mocnym sprzęcie, Android potrafi do siebie perfekcyjnie zniechęcić każdego użytkownika, który oczekuje od swojego np. smartfona tej jednej, prostej rzeczy – płynnego działania. Zdaję sobie sprawę, że być może moje pojęcie na temat płynnego działania jest inne, niż być powinno z punktu widzenia większości użytkowników systemu rozwijanego przez Google, jak i samych zapewne twórców tego systemu, ale jednak pozwalam sobie zachować własne zdanie... A ponieważ dawno już minęły czasy, gdy doskonale się bawiłem przy grzebaniu w sprzęcie, instalowaniu systemów i ich podrasowywaniu, kompilowaniu jądra Linuksa itd., więc wszelkie "rootowania", podmienianie ROM-ów c…

Nieskomplikowany robot mobilny

Żadna to nowość w sieci – dwukołowy robot sterowany platformą Arduino i to jeszcze zbudowany w oparciu o gotową "ramę". A jednak jest szansa, że w każdym takim pojekcie i artykule na blogu znajdzie się coś ciekawego, może nawet unikatowego.
Historia tego robocika zaczęła się od marzenia, którym podzielił się ze mną pewnego wieczoru syn. Otóż powiedział, że chciałby mieć droida. Wiedziałem, o co chodzi, bo mój dziewięcioletni syn jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen (i aktualnie Harry'ego Pottera, choć na bal przebierańców idzie póki co jako Imperator Palpatine). Zadziałał efekt kolejki elektrycznej – zaproponowałem, że zbudujemy robota, który potrafi jeździć. Syn się zgodził.
Poszło więc zamówienie, dotarła paczka i poskładaliśmy robota, którego syn nazwał "Gnomonek", prawdopodobnie bazując na nazwie elementu zegara słonecznego.
Do dziś powstały cztery jego wersje, w zależności głównie od oprogramowania i zastosowanego dodatkowego sprzętu:
beam follower (czyli śc…