Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą RaspberryPi

RaspberryPi: serwer wydruku.

I to by było na tyle - więcej pisać nie trzeba, bo też i filozofii specjalnie w tym nie ma... Ale jakby ktoś potrzebował, służę uprzejmie. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zakupem serwera wydruku, nawet mógłby pracować z drukarką wyposażoną w łącze równoległe (moja akurat ma i USB i Centronicsa), niestety ciągle blokuje mnie cena - jak na niewielki stopień komplikacji i niezbyt zaawansowaną technologię ciągle za wysoka, nawet w przypadku printserverów LAN-owskich. Wczoraj, grzebiąc bezmyślnie w internetach, natknąłem się na artykuł poświęcony malinie i gdzieś na początku przeczytałem, że ludzie robią z RaspberryPi przeróżne ustrojstwa, w tym centra multimedialne, serwery wydruku... I tu dostałem nagłej eureki ... Przecież malina u mnie się ostatnio nudzi, a drukarkę udostępniam laptopowi żony przez komputer stacjonarny, który musi być włączony itd., a jest to - jak na porządną stacjonarkę przystało - kobyła i bomba energetyczna... A RaspberryPi, zasilany z zasilacza impulsowego,...

RaspberryPi: odbiór informacji lokalizacyjnych oraz aktualnego czasu z modułu bezprzewodowego GPS (Bluetooth).

Kolega na swoim blogu wspomniał parę dni temu o synchronizacji zegara RaspberryPi z sygnałem czasu przekazywanym przez satelity systemu GPS ( http://guzik.net.pl/blog/2013/03/mobilne-raspberry-pi/ ). Wystarczyło :-) Bawiąc się "Mailną" zapomniałem (no jak mogłem???) właśnie przekształcić ją w komputerek-nawigację, choć może to zbyt mocne określenie. Chodzi o to, żeby RaspberryPi przekonać do współpracy z bezprzewodowym modułem GPS Nokia LD-3W . Z takiej współpracy mogą wyniknąć dwie korzyści (co najmniej): ciągle aktualizowany odczyt informacji o lokalizacji; synchronizacja zegara "Maliny" z czasem satelitarnym (poprzez ntp; RaspberryPi nie ma RTC z podtrzymaniem bateryjnym - jeśli ktoś chce, to kolega, będący autorem linkowanego wyżej bloga, opisał pokrótce, jak dodać taki sprzętowy zegar). Mając współrzędne i masę innych, ciekawych informacji dotyczących położenia, puszczając wodze fantazji i dodając odrobinę kreatywności, można wręcz stworzyć sobie całki...

RaspberryPi: wspólna klawiatura, wspólna mysz i ewentualnie wspólny monitor, czyli jak zachować spokój...

Zapewne wielu z Was używa na co dzień świetnego programu Synergy ( http://synergy-foss.org/ ). Bo też wielu z Was spotkało się z sytuacją, kiedy to trzeba było w tym samym czasie (szachista powiedziałby: symultanicznie ) obsługiwać dwa lub więcej komputerów. W moim przypadku, na szczęście, liczba fizycznych (znajdujących się w tym samym pomieszczeniu, a nawet na tym samym biurku) komputerów obsługiwanych równolegle nie przekroczyła dwóch - stacjonarny i laptop. Żeby usprawnić sobie pracę najlepiej jest, przełączając się między komputerami, nie odrywać rąk od klawiatury i myszy - można ewentualnie spojrzeć na drugi monitor (do czego zresztą coraz częściej przychodzi nam się przyzwyczajać). Rozwiązań jest wiele - choćby różne wynalazki typu VNC, tyle, że zdalne pulpity, jak sama nazwa wskazuje, najlepiej sprawdzają się w pracy zdalnej (sieć o większym zasięgu, niż klasyczny LAN). Synergy zaś, mimo, że również wykorzystuje łącze sieciowe, służy po prostu do umożliwienia korzystania z j...