Przejdź do głównej zawartości

Posty

Gorąco polecam:

Płytka prototypowa na bazie ESP8266 (ESP-01)

To nie jest kolejny artykuł traktujący od początku do... nieco dalej (bo na pewno nie do końca) o płytkach ESP8266. Żeby się dowiedzieć, co to takiego, odwiedźcie proszę np. tę stronę (oraz wiele innych – poproście o pomoc Waszą ulubioną wyszukiwarkę): http://www.esp8266.com/wiki/doku.php?id=esp8266-module-family.
No ale żeby nie było, ESP8266 to układ zawierający na pokładzie wydajny mikrokontroler z rdzeniem RISC-owym, taktowany zegarem 40MHz (wersja, o której jest ten wpis) lub 80MHz, 512KB pamięci flash i podsystem komunikacji przez sieć WiFi. Jest powszechnie wykorzystywany jako swego rodzaju karta sieciowa do połączeń bezprzewodowych naszych urządzeń IoT, które budujemy w zaciszu domowych laboratoriów (i nie tylko).
Układ montowany jest na płytkach występujących w kilku wersjach, różniących się przede wszystkim liczbą wyprowadzeń uniwersalnych, czyli GPIO – im większa liczba, tym większe możliwości wykorzystania układu (więcej urządzeń peryferyjnych itp.). Są też pewne różnice …
Najnowsze posty

Still alive!

Witam wszystkich po dłuższej przerwie! Tak, jeszcze żyję i mam się – chyba – dobrze ;)

A z zapowiedzi nowych artykułów – chciałbym wkrótce napisać kilka słów o:
Arduino DUE, które można fajnie odświeżyć za pomocą Zeryntha (i programować w Pythonie)oscyloskopie na Arduino Uno z eleganckim, chińskim wyświetlaczem; oscyloskopie, który ktoś kiedyś popełnił, a który chciałbym przerobić tak, żeby miał interfejs w pełni dotykowy;robocie balansującym, którego produkuję już od hm... bardzo długiego czasu, a który ciągle jest niedokończony (no, ten projekt ma aktualnie najmniejsze szanse na dokończenie);kolejnych nieudanych reformach oświaty, powodujących, że szkoły chyba nigdy nie staną się dobrze zorganizowanymi przedsiębiorstwami (wiem, może temat nie do końca zgodny z moim blogiem, ale wszystko będzie w kontekście serwisów WWW i administracji sieciami komputerowymi, więc więc ;)).
Trzymajcie kciuki i życzcie mi wytrwałości!

Gdybyście mnie szukali, to jestem uchwytny tutaj: @rafalw



Aktualizacja oprogramowania układowego w ESP-01 do najnowszej wersji NodeMCU

Oprogramowanie i projekt NodeMCU cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem świata konstruktorów urządzeń IoT, zatem co jakiś czas warto odświeżyć sobie firmware w naszych płytkach ESP. Osobiście jestem przeciwnikiem zmienienia czegoś, co dobrze działa, tylko dla zasady czy z chęci cieszenia się świadomością posiadania najnowszej wersji, ale tym razem chodzi jednak o coś innego – zwiększenie funkcjonalności i zapewnienie poprawnego działania oraz kompatybilności z najnowszymi projektami i bibliotekami.
W tytule tego artykułu jest mowa o najprostszych płytkach z układem ESP8266ESP-01. To właśnie w oparciu o ten model opracowałem płytkę prototypową, o której pisałem w poprzednim rozdziale. Dotychczas wszystkie moje płytki ESP miały na pokładzie oprogramowanie NodeMCU w wersji 0.9.5. Zorientowani choć trochę w temacie od razu zauważą (Google? Bing?), że wersja ta ma już co najmniej dwa lata... Najwyższy czas zatem na aktualizację.

Nucleo (L152RE na przykład) – wygodna w obsłudze płytka prototypowa z mikrokontrolerem ARM.

Nowy rok to nowe zabawki, chciałoby się powiedzieć. W każdym razie zainspirowany dyskusją, którą prowadziliśmy w Google+ w związku ze zmianą właściciela marki Atmel i przyszłością rodziny AVR, sięgnąłem po niedrogą płytkę prototypową firmy STMicroelectronics, zawierającą mikrokontroler tegoż producenta, z rdzeniem w architekturze ARM. Wybór – całkowicie przypadkowy, bo chodziło o najtańszą ofertę w serwisie aukcyjnym – padł na Nucleo L152RE. Dane dotyczące platformy i tego konkretnego modelu znajdziecie na stronie producenta, więc nie będę ich tutaj powielał (dbajmy o ten nasz biedny internet). Tam też znajdziecie serię instruktaży wideo, pokazujących, jak zacząć pracę z płytkami Nucleo i jak ją z powodzeniem kontynuować. Tutaj zatem będzie krótko, na zachętę.
Zacznę od końca. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej platformy. Bo tak:  żeby pisać programy i ładować je do układu nie jest potrzebne żadne oprogramowanie instalowane na naszym komputerze – wystarczy w miarę świeża przeglądarka W…

Windows Phone i wakacje – czyli bezbolesnego przejścia z Androida na Windows Phone część druga.

Zamiast wstępu Witam po dość długiej przerwie, spowodowanej pracą, brakiem weny, czasu itd. Minęło kilka miesięcy, odkąd stałem się użytkownikiem telefonu z systemem Windows Phone 8.1 i muszę przyznać, że euforia trwa nadal. Urządzenie, mimo zawalenia aplikacjami i plikami wszelakimi, nadal działa płynnie, stabilnie i szybko – czyli tak, jak urządzenie mobilne działać powinno. W tym czasie moja Nokia przeżyła kilka upadków, sporą wilgotność otoczenia, wysokie temperatury i kilka górskich wypraw. Mimo zaledwie 5-megapikselowej matrycy aparatu/kamerki zdjęcia są naprawdę niezłej jakości – doszło nawet do tego, że w celu zwiększenia wygody podczas odpoczynku wakacyjnego zrezygnowałem z zabrania na wczasy prawdziwych aparatów fotograficznych. I dobrze na tym wyszedłem, mimo, że doskonale wpisałem się  stereotyp turysty, który wszędzie łazi z komórką i wszystko foci... W tej części – chyba ostatniej, nie jestem pewien – cyklu o migracji z Androida na Windows Phone zająłem się właśnie wak…

Bezbolesne przejście z Androida na Windows Phone - część pierwsza.

Android to bez wątpienia najpopularniejszy obecnie system operacyjny dla urządzeń mobilnych (generalnie dla "niepecetów"), lubiany przez użytkowników i programistów, bazujący na jądrze Linuksa, czyli mający korzenie i genezę w tak przeze mnie cenionym otwartym oprogramowaniu. Jednak jeśli nie jest zainstalowany na mocnym sprzęcie, Android potrafi do siebie perfekcyjnie zniechęcić każdego użytkownika, który oczekuje od swojego np. smartfona tej jednej, prostej rzeczy – płynnego działania. Zdaję sobie sprawę, że być może moje pojęcie na temat płynnego działania jest inne, niż być powinno z punktu widzenia większości użytkowników systemu rozwijanego przez Google, jak i samych zapewne twórców tego systemu, ale jednak pozwalam sobie zachować własne zdanie... A ponieważ dawno już minęły czasy, gdy doskonale się bawiłem przy grzebaniu w sprzęcie, instalowaniu systemów i ich podrasowywaniu, kompilowaniu jądra Linuksa itd., więc wszelkie "rootowania", podmienianie ROM-ów c…

Nieskomplikowany robot mobilny

Żadna to nowość w sieci – dwukołowy robot sterowany platformą Arduino i to jeszcze zbudowany w oparciu o gotową "ramę". A jednak jest szansa, że w każdym takim pojekcie i artykule na blogu znajdzie się coś ciekawego, może nawet unikatowego.
Historia tego robocika zaczęła się od marzenia, którym podzielił się ze mną pewnego wieczoru syn. Otóż powiedział, że chciałby mieć droida. Wiedziałem, o co chodzi, bo mój dziewięcioletni syn jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen (i aktualnie Harry'ego Pottera, choć na bal przebierańców idzie póki co jako Imperator Palpatine). Zadziałał efekt kolejki elektrycznej – zaproponowałem, że zbudujemy robota, który potrafi jeździć. Syn się zgodził.
Poszło więc zamówienie, dotarła paczka i poskładaliśmy robota, którego syn nazwał "Gnomonek", prawdopodobnie bazując na nazwie elementu zegara słonecznego.
Do dziś powstały cztery jego wersje, w zależności głównie od oprogramowania i zastosowanego dodatkowego sprzętu:
beam follower (czyli śc…