Przejdź do głównej zawartości

Aneks do tutoriala – Glassfih v3 + JRuby (on Rails) + MS SQL Server 2008

W trzech częściach tutoriala na temat początków tworzenia i wdrażania aplikacji JRuby on Rails na platformie, w skład której wchodzą serwer aplikacyjny Glassfish v3 oraz serwer baz danych Microsoft SQL Server 2008, zabrakło informacji, jak przygotować niezależny od NetBeans serwer Glassfish do współpracy z produkcyjnym JRubym, a JRuby’ego do obsługi SQL Servera poprzez JDBC. Niniejszym nadrabiam zaległości.

Najpierw musimy zainstalować (proces instalacji jest raczej intuicyjny i chyba nie wymaga opisu) i uruchomić niezależny serwer Glassfish, np. za pomocą polecenia (oczywiście polecenie do uruchomienia, nie instalacji :-)):

asadmin start-domain

Następnie w odpowiednim polu naszej ulubionej przeglądarki wpisujemy adres (numer portu według naszej konfiguracji, ustalonej w procesie instalacji – tutaj wartość domyślna):

http://localhost:4848

Po udanym logowaniu do Konsoli Administratora (adres podany wyżej prowadzi właśnie do tej konsoli), udajemy się do podstrony Ruby Container:

Na tej podstronie podajemy informacje na temat położenia na dysku środowiska produkcyjnego JRuby oraz kilka innych danych, które proponuję wstępnie ustawić jak na obrazku powyżej. Co do środowiska JRuby – należy pamiętać, aby to środowisko, nazywane przeze mnie produkcyjnym, wyposażyć we wszystkie dodatki (pakiety gems), których używaliśmy w środowisku deweloperskim podczas tworzenia naszej aplikacji. Zapewni nam to bezproblemowe wdrażanie aplikacji. Oczywiście można, zamiast tego, użyć pakietów aktualizacyjnych Glassfisha zawierających JRuby i Rails, jednak przedstawiona tu metoda (użycie zewnętrznej instalacji JRuby) zdaje się dawać nam większą kontrolę nad JRubym.

Kolejna sprawa to sterownik JDBC dla SQL Servera. Otóż przeczytałem gdzieś w Internecie, że wystarczy przekopiować plik sqljdbc4.jar do podfolderu lib folderu zawierającego instalację JRuby. Okazuje się, że ta metoda działa :-) Plik sqljdbc4.jar to oczywiście sterownik JDBC dla SQL Servera dostarczony przez Microsoft.

Po tych zabiegach możemy już wdrażać i testować nasze aplikacje railsowskie na niezależnym serwerze aplikacyjnym Glassfish v3. Wykorzystanie Glassfish do obsługi JRuby on Rails to rozwiązanie moim zdaniem najlepsze, ponieważ W 100% DZIAŁA! I jest to – jak by nie było – sprawdzony, profesjonalny i duży serwer aplikacyjny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niesamowicie prosty czujnik zmierzchowy.

Tym razem zero programowania, będzie natomiast nostalgiczno-wspomnieniowy układzik, lekko zmodyfikowany.
Otóż kilka dni temu rozmawialiśmy w gronie znajomych o różnego rodzaju czujnikach zmierzchowych i czujnikach ruchu. Ponieważ należę do tych wariatów, co to hołdują jeszcze owej przestarzałej i kompletnie odrealnionej dziś zasadzie: "po co kupować, gdy można zrobić", stwierdziłem, że poskładam takie coś (czujnik zmierzchowy; sensor ruchu faktycznie lepiej nabyć, choćby ze względu na rozmiary ;)) i być może podłączę do jakiegoś mikrokontrolera. Przypomniało mi się też przy okazji, że znalazłem ostatnio w elektronicznych śmieciach stary fotorezystor (dla niewtajemniczonych: element zmieniający rezystancję, czyli opór elektryczny, pod wpływem działania strumienia światła) RPP130, jeden z kilku pozostałych po montowanych wieki temu układach tranzystorowych do zdalnego sterowania pracą urządzeń za pomocą latarki... No OK, nie było to specjalnie rozbudowane zdalne sterowanie ;)

Android i zewnętrzny moduł GPS

Od kilku dni jestem w posiadaniu smyrfona z Androidem 4.1.1 na pokładzie. Kwestie związane z wyborem systemu roztrząsałem już na G+, a ten artykuł tutaj ma konkretny temat, więc nie będę wyjaśniał po raz n-ty. Po prostu zwyciężyły popularność i ekosystem oraz przywiązanie do produktów sieciowych Google. Mniejsza.

Zbliża się sezon urlopowy :-) Moi podopieczni już mają wakacje, a ja wyjeżdżam wkrótce. W każdym bądź razie wakacje to podróże - samochodem, rowerem, na piechotę, żaglówką, motorówką, samolotem... Zaawansowane urządzenia mobilne przyzwyczaiły nas już do usług lokalizacyjnych, z których najważniejszą jest GPS (na dalszym planie mamy A-GPS, lokalizacje w oparciu o sieci WiFi itp.). Często korzystamy z programów, które w coraz ciekawszy sposób wiążą naszą lokalizację, pobraną z np. GPS-a, z przeróżnymi danymi, nieraz ocierając się o AR.
Każdy współczesny smartfon, a przynajmniej znakomita ich większość, wyposażona jest we wbudowany odbiornik sygnału lokalizacyjnego (GPS, GLONASS…

Po co mi to całe Arduino?

Oczywiście tytuł ma być jedynie prowokacją. Chociaż nie do końca - artykuł jest właśnie poświęcony pracy w Arduino IDE z mikrokontrolerami, ale bez płytek Arduino.
Czym jest Arduino - wiemy wszyscy, zarówno początkujący fani programowania elektroniki, jak i zaawansowani mikrokontrolerowcy. Jeśli jednak nie do końca wiemy, zachęcam do odwiedzenia strony domowej projektu (link 5 na końcu artykułu) oraz zerknięcia np. w poradnik (link 4).

Jakiś czas temu, przełamując się i zmieniając zdanie ("o 180 stopni" ;-)) nabyłem sobie Arduino Leonardo, głównie w celu jego "obwąchania" i zapoznania się z bogatym zbiorem bibliotek dostępnych dla tej platformy. Zgoda, różne biblioteki są dostępne niezależnie od Arduino, ale i tak się zdecydowałem. Dlaczego Leonardo? Otóż miałem ochotę przyrządzić dwie pieczenie na jednym ogniu - mieć Arduino i przetestować ATmegę 32u4. Dziś doskonale zdaję sobie sprawę, że żeby pobawić się Arduino nie trzeba go w ogóle posiadać... Ale po kolei.

Pi…